Do hejtera list otwarty

Zastanawiałaś/eś się, dlaczego czytasz ten tekst? To tylko przypadkowa wycieczka ze strony głównej, czy może jednak coś więcej? Wirtualna sympatia? Ciekawość? Nuda? Zdjęcie nad tekstem?

Najpewniej wszystkiego po trochu.

A może masz mnie gdzieś i to tylko platoniczna miłość do moich pomyłek? Nieokiełznana fascynacja potknięciami i niesłabnące uczucie spełnienia , kiedy tylko przed przecinkiem zbłąka mi się jakaś spacja.



Może kochasz mnie jedynie kiedy upadam. Śnisz o mnie, kiedy palnę gafę. Może mój najlepszy tekst przyprawia Cię o ból zatok, a nic nieznaczące lajki pod tekstem – o dziwne ukłucie w samym centrum Twojego brzucha?

Jeśli tak, to ściskam Cię tym mocniej. Szkoda, że nie znamy się lepiej i pozostajesz anonimowy. Dzięki Tobie jestem tu gdzie jestem, a jutro z całą pewnością będę dwa razy wyżej.

Dziękuję.

Jeśli trzeba – uczysz mnie pilnie. Jeśli masz gorszy dzień – zapominam o Twoich słowach jeszcze przed kropką, o której nawet Tobie zdarza się zapomnieć. Tak po ludzku. Szkoda, że czasem masz tak mało czasu, ale rozumiem – jest jeszcze Bartoszewski, Kulczyk, Maddinka.

Wiem, że masz dużo zajęć.
Trwa ładowanie komentarzy...